Pani Monika zgłosiła się do nas z bardzo konkretną potrzebą: chciała odzyskać komfort jedzenia i estetykę uśmiechu, które od dłuższego czasu były dla niej źródłem frustracji. Sytuacja była wymagająca – w górnym łuku wszystkie zęby były znacznie rozchwiane, co uniemożliwiało ich zachowanie i kwalifikowało je do ekstrakcji.
Dodatkowym wyzwaniem był fakt, że Pacjentka na co dzień mieszka w Norwegii, a przyjazdy do Polski są dla niej logistycznie trudne. Od samego początku wiedzieliśmy więc, że leczenie musi być precyzyjnie zaplanowane i maksymalnie skondensowane w czasie, tak aby łączyć wizyty i ograniczyć ich liczbę do niezbędnego minimum.
W pierwszym etapie przeprowadziliśmy ekstrakcję wszystkich zębów w górnym łuku i wykonaliśmy natychmiastową protezę górną oraz nową protezę dolną. Ostatecznie te tymczasowe prace zostały zastąpione protezą na 4 implantach na belce oraz odbudową all-on-4.
Dla Pani Moniki to ogromna zmiana – nie tylko wizualna. Zyskała pewność podczas jedzenia, mówienia i codziennego funkcjonowania, bez obawy o ruchomość protezy. Co równie ważne, całe leczenie zostało przeprowadzone w sposób dopasowany do jej sytuacji życiowej, z uwzględnieniem ograniczonej liczby wizyt. To przykład, że nawet bardzo złożone przypadki można skutecznie i bezpiecznie rozwiązać, jeśli leczenie jest dobrze zaplanowane, a Pacjent znajduje się w centrum całego procesu.